Archipelag Lofotów to spektakularne połączenie skrajności. To jakby Tatry, które właśnie wynurzyły się z morza, a potem ktoś wybudował drogę wzdłuż całego wybrzeża. Każdy kilometr trasy jest atrakcją sam w sobie, bo ten spektakularny krajobraz ciągnie się non stop przez dziesiątki, jak nie setki kilometrów. Dodatkowo w lipcu panuje tam dzień polarny, czyli nawet w środku nocy jest widno. Można więc śmiało powiedzieć, że Lofoty emanują pięknem natury przez 24 godziny na dobę, w każdym swoim zakątku i w każdej chwili.
Dodatkową atrakcją będą także urocze, kameralne wioski i miasteczka rybackie z charakterystycznymi czerwonymi drewnianymi domkami (rorbu). W takich domkach – między innymi – będziemy nocować.
Lofoty, mimo że w całości leżą za kołem podbiegunowym, wcale nie są biegunem zimna. Wręcz przeciwnie, ciepły prąd zatokowy (Golfsztrom) powoduje, że klimat tych wysp jest łagodny, a letnie miesiące potrafią być naprawdę upalne. Jakby tego było mało, znajdziemy tam piękne plaże z białym piaskiem i krystalicznie czystą wodą. Czy do północnej Norwegii warto spakować stroje kąpielowe? Koniecznie!
Warto też wziąć buty trekingowe, bo czasem zejdziemy z rowerów i wyruszymy na górskie szlaki piesze. Widoki, jakie czekają na wędrowców, są nie do opisania. Zdjęcia też tego nie oddadzą, tego trzeba doświadczyć osobiście!
Lofoty to przede wszystkim piękna przyroda, ale i dla miłośników historii też coś mają do zaoferowania. Fantastyczne interaktywne Muzeum Wikingów to obowiązkowy punkt każdej wycieczki – i my również zatrzymamy się tam na dłuższą chwilę.
To będzie tydzień totalnego zanurzenia się w absolutnym pięknie natury. Reset dla głowy, uczta dla oczu i zastrzyk dobrej energii na resztę sezonu. Zapraszamy!
Dystans na rowerze: 390 km; przewyższenia 3000 hm Nawierzchnia: droga asfaltowa/droga szutrowa lub leśna: 90%/10%
Pilot wycieczki: Dariusz, e-mail: biuro@viaverde.com.pl
Koncepcja naszego wyjazdu:
Co warto jeszcze wiedzieć? <>
